Globalny rynek ziemniaków – presja podaży, spadki cen i rosnące zróżnicowanie regionalne
Rynek ziemniaków znajduje się obecnie pod silną presją. Wysoka produkcja, zmienne warunki pogodowe oraz rozbieżne trendy popytowe powodują wyraźne różnice sytuacji rynkowej pomiędzy krajami. W wielu regionach nadpodaż prowadzi do spadku cen, podczas gdy w innych problemy klimatyczne skutkują niedoborami i wzrostem ryzyka dla producentów. Jak to się ma do sytuacji krajowych producentów?
Europa – nadprodukcja i presja cenowa
Rynek włoski pozostawał w minionym sezonie stabilny, jednak ceny wyraźnie spadły pod wpływem zwiększonego importu z Francji. Producenci otrzymywali ok. 0,25–0,30 euro/kg. Ziemniaki z oznaczeniami jakości (PDO, PGI) radzą sobie zwykle lepiej niż produkt masowy. Warto zwrócić uwagę na silną pozycję ziemniaków ekologicznych – kupuje je już ponad 25% włoskich gospodarstw domowych, co jest rzadkością w sektorze warzyw. Czy podobny trend obserwujemy w Polsce? Trudno obecnie odpowiedzieć na to pytanie.

Rynek holenderski pozostaje w stagnacji. Ograniczona aktywność zakładów przetwórczych i słaba sprzedaż frytek w Europie blokują wzrost popytu. Mimo dużej podaży, przetwórcy nie są skłonni kupować bardzo taniego surowca – rynek funkcjonuje w cieniu „drogich” kontraktów długoterminowych.
Zbiory w Belgii były w 2025 roku wysokie, jakość bulw była dobra, ale nadpodaż wyraźnie obniżała ceny. Ziemniaki wysokiej jakości, przygotowane do mycia i sprzedaży detalicznej, osiągały cenę do 0,20 euro/kg, podczas gdy standardowy surowiec przemysłowy często spadał do 0,10 euro/kg.
Kampania 2025 we Francji przyniosła rekordową produkcję – ok. 8,5 mln ton, głównie wskutek wzrostu areału o 10%. Ceny ziemniaków kontraktowanych wyniosły ok. 180 euro/t, podczas gdy na wolnym rynku były niższe – ok. 150 euro/t. Sytuacja ta szczególnie uderza w gospodarstwa nastawione na produkcję przemysłową bez zabezpieczenia kontraktowego.
Niemcy zmagały się w sezonie 2025 z pogarszającą się jakością bulw ziemniaka (uszkodzenia, choroby) przy utrzymującej się presji cenowej.
Austria i Szwajcaria notowały bardzo wysokie zbiory, ale pojawiły się problemy logistyczne (braki skrzyniopalet).
W Hiszpanii odnotowano natomiast wzrost areału uprawy ziemniaków (+12%), który przyczynił się do nadpodaży i ograniczenia eksportu.
Polska – ciągłe wzrosty
Produkcja ziemniaków w Polsce osiągnęła poziom 6,8 mln ton, co oznacza wzrost o 15% w porównaniu z poprzednim sezonem. Wzrost ten wynika zarówno ze zwiększenia powierzchni upraw, jak i wyższych plonów z hektara, wspieranych korzystnymi cenami w ostatnich latach. Część przedstawicieli sektora kwestionuje jednak te prognozy, wskazując, że ostateczna produkcja może przekroczyć nawet 7,5 mln ton, w zależności od przebiegu i tempa zbiorów.
Zgodnie z danymi oficjalnymi, średni plon wynosi 31,8 t/ha, co stanowi wzrost o 5% względem 2024 roku, kiedy wynosił on 30,2 t/ha. Pomimo suchej wiosny, późniejsze opady deszczu pozwoliły na odbudowanie potencjału bulw.

Ceny ziemniaków w sezonie 2025 były znacznie niższe, co jest bezpośrednią konsekwencją rekordowo wysokiej produkcji. Alternatywne uprawy, takie jak pszenica, nie były w tym roku szczególnie atrakcyjne, co skłoniło wielu rolników do zwiększenia areału uprawy ziemniaków. W efekcie ceny skupu wolnorynkowego spadły do bardzo niskich poziomów.
Odbiorcy coraz częściej oczekują opakowań jednorodnych materiałowo, w pełni nadających się do recyklingu, co odzwierciedla rosnącą świadomość i popyt na rozwiązania zrównoważone środowiskowo.
Co to oznacza dla krajowych producentów?
Dla polskich producentów ziemniaka sezon 2025 potwierdza, że rynek wolny staje się coraz bardziej ryzykowny, zwłaszcza w latach wysokiej podaży w UE. Wzrost krajowej produkcji o kilkanaście procent, przy jednoczesnej nadprodukcji we Francji, Belgii i Niemczech, spowodował silną presję cenową, której krajowy rynek nie jest w stanie samodzielnie zrównoważyć.
Z perspektywy gospodarstw kluczowe znaczenie ma dziś dywersyfikacja kierunków sprzedaży. Produkcja wyłącznie na rynek przemysłowy, bez kontraktu lub zabezpieczenia ceny, naraża producentów na sprzedaż poniżej kosztów wytworzenia. Coraz wyraźniej widać, że ziemniaki jakościowe – do mycia, pakowania i sprzedaży detalicznej – zachowują relatywnie lepszą stabilność cen, nawet w warunkach nadpodaży.
W kolejnych sezonach polscy producenci powinni zwrócić szczególną uwagę na dobór odmian pod kątem jakości handlowej, trwałości przechowalniczej i jednolitości. Duże znaczenie dla powodzenia w kolejnych latach mogą mieć inwestycje w przechowalnictwo i sortowanie, które pozwalają elastycznie reagować na moment sprzedaży. Producenci i grupy producentów muszą mieć na uwadze rosnące wymagania sieci handlowych, zwłaszcza w zakresie opakowań, identyfikowalności i standardów środowiskowych. Niezbędne będą kontrakty i współpraca grupowa, które ograniczają ryzyko cenowe w latach nadprodukcji.
W dłuższej perspektywie przewagę konkurencyjną będą miały gospodarstwa, które potrafią wyjść poza model „produkcji masowej” i oferować ziemniaki jako produkt rynkowy, a nie wyłącznie surowiec. Sezon 2025 jest kolejnym sygnałem, że efektywność kosztowa musi iść w parze z jakością i strategią sprzedaży, a nie tylko z wielkością plonu.













