Polscy rolnicy od lat upominają się o rozwiązania, które poprawią rentowność ich działalności i zmniejszą uzależnienie od zewnętrznych czynników. Rozwój agrowoltaiki (AgroPV) mógłby odpowiadać na te postulaty. Technologia ta pozwala rolnikom produkować własny, tańszy prąd bez rezygnacji z uprawy czy hodowli. Panele mogą być instalowane nad uprawami lub między rzędami roślin, a odpowiednio zaprojektowana instalacja chroni dodatkowo przed suszą, gradem i ekstremalnym nasłonecznieniem.

Potencjał agrowoltaiki dotyczy też dodatniego wpływu na krajowy miks energetyczny. Polska mogłaby zainstalować w formule AgroPV nawet 119 GW mocy – ponad sześciokrotność całej dzisiejszej krajowej fotowoltaiki.

Potencjał jest, regulacji brak

Mimo tych korzyści rolnicy płacą dziś za energię coraz więcej, a jednocześnie nie mogą w pełni korzystać z technologii, która obniża te koszty, takich jakie funkcjonują w Niemczech, Francji i Czechach. Brak odpowiednich regulacji sprawia, że w Polsce działają jedynie pilotażowe instalacje, podczas gdy w innych krajach UE funkcjonuje już kilkaset tego typu projektów.

Dziś rolnik, który chce postawić panele np. nad sadem i dalej normalnie gospodarować, działa na własne ryzyko. Może się okazać, że w świetle przepisów jego ziemia przestanie być gruntem rolnym, a on sam straci dopłaty, mimo że produkcja rolna trwa pod panelami w najlepsze. Żaden racjonalny gospodarz nie podejmie inwestycji w takich warunkach — komentuje autor opracowania, dr Jakub Anusik.

AgroPV powinna zostać uregulowana jako narzędzie dla aktywnych rolników – wskazuje nowy brief Instytutu Zrównoważonej Gospodarki. Proponowane zmiany chronią przy tym interes publiczny: dotyczą wyłącznie aktywnych rolników, wykluczają deweloperskie farmy PV wyłączające ziemię z produkcji, a bezpieczeństwo żywnościowe zabezpieczają minimalne progi wydajnościowe, których spełnienie można niemal bezkosztowo weryfikować w oparciu o monitoring satelitarny stosowany już w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.

Polscy rolnicy od lat upominają się o rozwiązania, które zmniejszą ich zależność od zewnętrznych szoków. Agrowoltaika dokładnie to robi: dywersyfikuje dochód i obniża koszty. (…) produkcja prądu na własne potrzeby sprzyja inwestycjom, chociażby w pompy ciepła, a w przyszłości być może również w elektryczne ciągniki. W ten sposób zwiększamy odporność gospodarstw na wstrząsy, ale zyskuje też całe społeczeństwo ze względu na niższe emisje –  wskazuje dr Anusik.

Trzy zmiany zamiast rewolucji

IZG proponuje model rozwoju AgroPV, w którym priorytetem jest autokonsumpcja: instalacje na gruncie własnym lub trwale dzierżawionym przez rolnika, przy nieprzerwanej produkcji rolnej i wykorzystaniu energii przede wszystkim w gospodarstwie. Wystarczą do tego trzy zmiany:

  • Zniesienie limitu 50 kW dla AgroPV na potrzeby własne. Instalacja 50 kW produkuje rocznie ok. 52 000 kWh, podczas gdy nowoczesne gospodarstwo sadownicze o powierzchni 15 ha zużywa nawet 100 000 kWh.
  • Potwierdzenie kwalifikowalności hektarów pod AgroPV. Grunt pod instalacją powinien zachować status użytku rolnego i prawo do płatności bezpośrednich, jeżeli działalność rolnicza pozostaje jego podstawowym przeznaczeniem. Ta zmiana nie wymaga ustawy i leży w wyłącznych kompetencjach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
  • Włączenie AgroPV do nowej perspektywy finansowej po 2027 r. W odpowiedniku PROW na lata 2028-2034 powinien znaleźć się instrument wsparcia dla aktywnych rolników, oparty na wymogu kontynuacji produkcji rolnej i minimalnego poziomu plonów.

Eksperci IZG wskazują, że AgroPV może być rozwijana stopniowo. Rząd powinien określić listę dopuszczonych upraw lub typów produkcji, progi wydajnościowe oraz sposoby sprawdzania, czy na danym gruncie kontynuowana jest produkcja rolna.

Nie potrzebujemy nowej ustawy, ani wielkiego programu. Czechy uregulowały agrowoltaikę w 2024 roku jednym rozporządzeniem, nie naruszając ochrony gruntów rolnych, a mają strukturę produkcji podobną do naszej. My proponujemy drogę jeszcze ostrożniejszą: zaczynamy od autokonsumpcji, od listy typów produkcji, w których ta technologia sprawdza się najlepiej, i od twardego wymogu, że pod panelami ziemia dalej pracuje. Doświadczenia z tej fazy posłużą do ewentualnego rozszerzenia przepisówmówi dr Sonia Bucholtz, kierowniczka programu Gospodarka i Klimat w IZG.

AgroPV jest jednym z nielicznych instrumentów, które odpowiadają na potrzeby polskich rolników. nie kolidują przy tym z innymi odnawialnymi źródłami energii, takimi jak biogaz. Proponowane zmiany mogą być przeprowadzone szybko, niskim kosztem i z wymiernym skutkiem.

O  Instytucie

Instytut Zrównoważonej Gospodarki (IZG) to nowoczesna organizacja ekspercka, powołana w 2026 roku z połączenia Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych oraz Instytutu Zielonej Gospodarki. Łączymy badania, komunikację i współpracę międzysektorową, by wspierać reformy „made in Poland” – od czystych technologii, przez rozwój zrównoważonej mobilności i transportu, po odporne rolnictwo. Tworzymy analizy, raporty i rekomendacje oparte na danych. Tłumaczymy globalne procesy na język decyzji i pomagamy w ich wdrażaniu.