Kilka razy w tygodniu jestem klientem marketu. Nie wiem, czy jest to supermarket. Wybieram akurat ten, bo jest blisko i zakupy robię szybko. Za każdym razem jestem uważnym obserwatorem tego, co na półkach, oczywiście interesują mnie głównie warzywa i owoce. I zadaję sobie pytanie: o co chodzi? Przecież mamy już nasze krajowe arbuzy, a na półkach większości sklepów trudno je znaleźć. Czytaj dalej


















